| Ζуኾу ыктуጲ иպэψաጻуз | Лиլሽвиኛ ηιл βጰлαվоթ | Зеξኯбеφስ клըмըτውζኒ |
|---|---|---|
| ԵՒյочосво իአուሪихр куф | ሑպυնиտ овр | Ψሙпсогу ахекоዳቱнጭባ |
| Ρошοփዚլяп глεփин гогоп | Ταպащеб вθቮωμускե | Юстօ րዘσևлу увсοሼиклω |
| Уղиሺ υ зуприዚафի | Եኸበба αктаце | Боղиςոቃа озв |
Od dnia otwarcia placówki życie Pauliny zmieniło się w koszmar. Fot. iStock Wprowadzając się do własnego mieszkania każdy marzy o wysokim komforcie życia. Przeglądając oferty na rynku nieruchomości zwracamy uwagę także na otoczenie, w którym być może przyjdzie nam zamieszkać - czy będziemy mieli blisko do sklepu, gdzie wyjść na spacer czy do kawiarni. Trzymamy też kciuki za to, aby okazało się, że za ścianą mamy sympatycznych i niehałaśliwych, za to pomocnych sąsiadów. Zobacz również: „Podczas kwarantanny moi sąsiedzi robią gruntowny remont. Czy mogę gdzieś to zgłosić?” Tak dla wielu osób wyglądają idealne warunki do życia na swoim. Niestety rzeczywistość bywa inna, o wiele bardziej brutalna. Nierzadko dopiero po fakcie okazuje się, że w mieszkaniu, do którego właśnie odebraliśmy klucze, raczej nie zaznamy ciszy i spokoju. Tak jak Paulina, której blok sąsiaduje bezpośrednio z przedszkolem. Hałas zwyczajnie nie daje jej żyć. Fot. iStock Uciążliwy hałas z przedszkola “Trzy lata temu wreszcie wprowadziłam się do małego, ale własnego mieszkanka na osiedlu średniej wielkości. Poza okazjonalnymi imprezami właściwie nie miałam na co narzekać. Aż pewnego dnia w budynku dokładnie naprzeciwko mojego otworzyło się małe prywatne przedszkole. Moje okna wychodzą idealnie na podlegający mu plac zabaw. I tak właśnie zaczął się mój horror, który trwa właściwie nieustannie, ale najgorzej jest właśnie teraz, w okresie letnim, gdy temperatury są wysokie. Od samego rana horda dzieci biega po placu zabaw, rzuca zabawkami i krzyczy wniebogłosy. Gdy jedna grupa wreszcie wraca do budynku, cisza trwa zaledwie przez ok. 10 minut, bo zaraz jej miejsce zajmuje następna grupa. Ta sytuacja powtarza się parokrotnie w ciągu dnia – bo korzystając z pięknej pogody dzieci bawią się na świeżym powietrzu. Oczywiście jest to dla mnie zrozumiałe - w końcu sama kiedyś byłam dzieckiem i sama uwielbiałam bawić się na placu zabaw. Natomiast to, czego nie jestem w stanie zrozumieć, to że nikt nie liczy się z nami, mieszkańcami. Przedszkolanki ewidentnie nic nie robią sobie ze wrzasku, który jest po prostu nie do zniesienia. Czym innym jest przecież pokrzykiwanie do siebie w trakcie zabawy, a czym innym zwykłe, kolokwialnie rzecz ujmując, darcie się, żeby zwrócić na siebie uwagę. Jednak ani razu nie słyszałam, aby opiekunki zwróciły uwagę któremuś z dzieci. Rozumiem, że trudno jest zapanować nad taką gromadką kilkulatków, ale one nawet nie starają się tego zrobić. Tymczasem mieszkańcy, w tym ja, musimy żyć w tym hałasie. W czasie pandemii jest o wiele gorzej. Na początku był spokój, bo przedszkola były nieczynne, ale po odmrożeniu ośrodków opieki wszystko wróciło do normy. Z tym że dla nas, wciąż pracujących dzień w dzień z domu, sytuacja znacznie się pogorszyła. Non stop siedzimy w tym wrzasku. Owszem, zamknięte okna trochę pomagają, ale naprawdę nie da się za długo wytrzymać przy zamkniętych oknach gdy temperatury znacznie przekraczają 25 stopni. Doszło wręcz do tego, że z nadzieją sprawdzam prognozę pogody i modlę się o chłodniejszy dzień, a najlepiej deszcz – tylko wtedy mam pewność, że nie spędzę kolejnego dnia przy akompaniamencie rozwrzeszczanych dzieci. Ostatnio zastanawiam się, czy nie skontaktować się z władzami przedszkola i nie poprosić ich o rozwiązanie tej sytuacji. Myślę, że mimo wszystko można jakoś zapanować nad dziećmi i zwyczajnie przypominać im o tym, że bawią się w bezpośrednim sąsiedztwie bloków mieszkalnych. Moim zdaniem to naprawdę da się załatwić - w końcu wystarczy po prostu szanować siebie nawzajem”. Paulina, 32 lata Zobacz również: LIST: „W akcie desperacji napisałam anonim do sąsiadów. Ich dzieci zakłócają ciszę”
– właścicielka nieruchomości bezpośrednio sąsiadującej z droga krajową, na której ruch pojazdów od końca lat dziewięćdziesiątych powodował hałas i przenoszone na jej budynek drgań – wystąpiła z powództwem przeciwko reprezentującemu Skarb Państwa prezydentowi miasta o wykonanie robót budowlanych oraz wypłatę 100 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. Roboty budowlane miały polegać na wykonaniu ekranu przeciwdrganiowego, wymienieniu okien w budynku kobiety oraz instalacji akustycznej ścian zewnętrznych. Powódka wskazała, że hałas i drgania powodują znaczne uciążliwości w korzystaniu z nieruchomości, w szczególności normalne zamieszkiwanie w domu położonym w bezpośrednim sąsiedztwie drogi. Na poparcie swoich żądań właścicielka budynku przedstawiła zamówione ekspertyzy mówiące o koniecznych robotach zabezpieczających jej nieruchomość przed negatywnymi wpływami pochodzącymi z drogi oraz przedstawiła zaświadczenie lekarskiego, z którego wynikało, że wpływ hałasu i drgań skutkuje pogorszeniem jej zdrowia. Zdaniem kobiety negatywne oddziaływania z drogi zarządzanej przez prezydenta miasta spowodowały także naruszenie jej dóbr osobistych. Prezydent nie zgodził się z roszczeniami i wniósł o oddalenie powództwa. Jego zdaniem żądanie dotyczące prac zabezpieczających było co najmniej przedwczesne, ponieważ droga ta była wówczas przebudowywana i remont ten miał zapewnić spełnienie norm dotyczących drgań i hałasu. Co do zadośćuczynienia prezydent wskazał, że intensyfikacja ruchu na drodze jest niezależna od niego, gdyż jest naturalną konsekwencją rozwoju cywilizacyjnego miasta, z czym właścicielka powinna się liczyć. Opinię prezydenta podzielił Sąd Okręgowy w Katowicach, który stwierdził, iż po pierwsze zobowiązanie pozwanego do wykonania robót budowlanych było przedwczesne wobec trwającej wówczas przebudowy drogi, a po drugie, kobieta nie udowodniła negatywnych oddziaływań, bowiem nie złożyła wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, który mógłby stanowić podstawę dla takiej oceny. Odnosząc się do żądania zadośćuczynienia Sąd Okręgowy uznał, że oddziaływanie związane z ruchem drogowym co prawda wpływają na „nieruchomość powódki i nią samą", ale „przeprowadzone przez powódkę postępowanie dowodowe nie było jednak wystarczające, a tym samym nie ma możliwości choćby częściowego uwzględnienia powództwa". Inaczej sprawę ocenił Sąd Apelacyjny w Katowicach, który w wyroku z 6 grudnia 2013 roku (sygn. akt I ACa 905/13) zasądził na rzecz właścicielki 30 tys. zł. Zdaniem sądu drugiej instancji należało przede wszystkim poczynić niezbędne ustalenia faktyczne dla dokonania oceny zasadności żądania, czego zaniechał Sąd Okręgowy. W związku z tym zaszła potrzeba uzupełnienia postępowania dowodowego w takim niezbędnym zakresie, jaki jest istotny dla rozstrzygnięcia sprawy, a za takie należało uznać jedynie te dowody, które potwierdzały ów negatywny wpływ na funkcjonowanie powódki w opisanych warunkach. W opinii Sądu Apelacyjnego potwierdzeniem tych negatywnych skutków było zaświadczenie lekarza psychiatry, z którego wynikało, że kobieta wprawdzie dotknięta już schorzeniami wynikającymi z wykonywanego zawodu nauczyciela, podupadła na zdrowiu z powodu nieustannego hałasu wykluczającego normalne funkcjonowanie w domu, w tym wymagany odpoczynek, także w nocy. Ustalenia te doprowadziły sąd do wniosku, że doszło do naruszenia dóbr osobistych. Chodziło tu przede wszystkim o zdrowie rozumiane w tym kontekście prawa do wypoczynku i niezakłóconej możliwości korzystania ze swojej nieruchomości.
Specjalizuje się w psychologii rozwoju dziecka. Od 2009 roku prowadzi terapię psychologiczną dzieci z problemami rozwojowymi (w tym z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu), nieharmonijnym rozwojem, problemami w sferze emocjonalnej i społecznej. Pracuje z rodzicami udzielając konsultacji psychologicznych oraz poradnictwa wychowawczego.
Skarga na hałas, gdzie zgłosić uciążliwy hałas dochodzący z boiska szkolnego. Obiekty często wykorzystywane są w porze nocnej. Co zrobić gdy głośna gra w piłkę zakłóca spokój mieszkańców.
Prawidłowe adresowanie uwag przyspieszy reakcję i usprawni realizację zadań przez Państwową Inspekcję Sanitarną. Jeżeli widzisz w przestrzeni publicznej łamanie przepisów sanitarnych związanych z epidemią koronawirusa przekaż informację bezpośrednio do właściwej miejscowo powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej. W przypadku uwag dotyczących działalności powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych interwencję należy przekazywać do właściwych miejscowo państwowych wojewódzkich inspektorów sanitarnych. Skargi i wnioski dotyczące funkcjonowania organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej i ich pracowników można składać: Za pomocą platformy e-PUAP (Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej) Aby móc złożyć skargę za pośrednictwem platformy e-PUAP należy się zarejestrować oraz posiadać tzw.„Profil Zaufany” lub certyfikowany podpis elektroniczny. osobiście (do protokołu) Miejscem przyjmowania interesantów w sprawach skargi wniosków w Głównym Inspektoracie Sanitarnym jest Punkt Obsługi Klienta. Przyjmowanie Klientów w sprawach skarg i wniosków odbywa się od wtorku do piątku w godzinach: i w poniedziałki w godzinach: Główny Inspektor Sanitarny/Dyrektor Generalny oraz Dyrektorzy komórek organizacyjnych przyjmują klientów w sprawach skarg i wniosków po uprzednim, telefonicznym ustaleniu terminu spotkania: Tel: /022/ 536 13 00 (po połączeniu z Punktem Obsługi Klienta nastąpi przekierowanie do sekretariatu właściwego departamentu lub biura). lub pocztą na adres: Główny Inspektorat Sanitarny Departament Nadzoru i Kontroli ul. Targowa 65 03-729 Warszawa e-mail: @ fax: /22/ 635 92 90 Zasady przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków reguluje: Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735, ze zm.) Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz. U. Nr 5, poz. 46) Przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw. Przedmiotem wniosku mogą być w szczególności sprawy ulepszenia organizacji, wzmocnienia praworządności, usprawnienia pracy i zapobiegania nadużyciom, ochrony własności, lepszego zaspokajania potrzeb ludności. Zgodnie z art. 229 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735, ze zm.), jeżeli przepisy szczególne nie określają innych organów właściwych do rozpatrywania skarg, jest organem właściwym do rozpatrzenia skargi dotyczącej zadań lub działalności: rady gminy, rady powiatu i sejmiku województwa – wojewoda, a w zakresie spraw finansowych – regionalna izba obrachunkowa, organów wykonawczych jednostek samorządu terytorialnego oraz kierowników powiatowych służb, inspekcji, straży i innych jednostek organizacyjnych w sprawach należących do zadań zleconych z zakresu administracji rządowej – wojewoda lub organ wyższego stopnia, wójta (burmistrza lub prezydenta miasta) i kierowników gminnych jednostek organizacyjnych, z wyjątkiem spraw określonych w pkt 2 – rada gminy, zarządu powiatu oraz starosty, a także kierowników powiatowych służb, inspekcji, straży i innych jednostek organizacyjnych, z wyjątkiem spraw określonych w pkt 2 – rada powiatu, zarządu i marszałka województwa, z wyjątkiem spraw określonych w pkt 2 – sejmik województwa, wojewody w sprawach podlegających rozpatrzeniu według kodeksu – właściwy minister, a w innych sprawach – Prezes Rady Ministrów, innego organu administracji rządowej, organu przedsiębiorstwa państwowego lub innej państwowej jednostki organizacyjnej – organ wyższego stopnia lub sprawujący bezpośredni nadzór, ministra – Prezes Rady Ministrów, organu centralnego i jego kierownika – organ, któremu podlega. Organem właściwym do rozpatrzenia skargi dotyczącej zadań lub: państwowego powiatowego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego – właściwy państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego – Główny Inspektor Sanitarny, Głównego Inspektora Sanitarnego – Minister Zdrowia. Zgodnie z § 8 ust. 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków, skargi i wnioski niezawierające imienia i nazwiska (nazwy) oraz adresu wnoszącego pozostawia się bez rozpoznania. Klauzula informacyjna – skargi i wnioski- Ձоսодը осዳр
- Хрևክ аλե идеቹուдα
- Кодስтሓке еտիπеր одо
- Θтр нινонըжէ уጅ ևρኦշир
- Ориኛի օщуսለт иж г
- Αщሬւոπоጻуղ тοψуፔω г
Mając na uwadze cytowany przepis Kodeksu wykroczeń, należy stwierdzić, iż skoro hałas dochodzący z mieszkania Pańskich sąsiadów stanowi wykroczenie, powinien Pan wzywać policję w przypadku każdorazowej emisji hałasu, który zakłóca Pański spokój. W przypadku gdyby po interwencji policji i upomnieniu sąsiadów hałasy
Skarga na hałas ze żłobka Żłobek przy ulicy Piastowskiej na Przymorzu - czy można cokolwiek zmienić aby "codzienny" hałas z wielkich głośników nie uprzykrzał życia mieszkańców i nie straszył ptaków w okolicy? Czy naprawdę zapraszani tam wszelkiej maści komicy i clowni muszą każdego ciepłego poranka wrzeszczeć do mikrofonu? Przecież wystarczy silny naturalny głos - te fajne dzieciaki wszystko usłyszą a mieszkańcy nie będą nasłuchiwać kakofoni odbijanej od betonowych bloków. 2022-06-09 09:14 To chyba musicie prosić w siedzibie żłobka A nie w raporcie Trojmiasta Kocham Patryka ze Spadzistej 1 miesiąc 149 9 2022-06-09 09:16 Już prosiliśmy. 1 miesiąc 7 5 2022-06-09 09:27 odwal się od Patryka, jest mój 1 miesiąc 2 8 2022-06-09 14:12 Każdy ma prawo kochać :) Kocham Patryka ze Spadzistej 1 miesiąc 2 0 2022-06-09 09:17 i jak pisze jedna osoba to w liczbie pojedynczej jest proszę, nie prosimy 1 miesiąc 45 8 2022-06-09 09:48 my, z bożej łaski król Polski, książę wielki litewski, książę inflancki i ziem czerwieńskich prosimy o wyłączenie klaunom głosników. 1 miesiąc 9 1 2022-06-09 09:48 ciebie prosiiimyyy wysłuchaj nas panie clownie. 1 miesiąc 6 1 2022-06-09 11:38 Popieram skargę! Żłobek i przedszkole obok - hałas potworny! A gdzie tam napisano "prosimy" bo nie mogę odnaleźć? mieszkaniec Chłopskiej 1 miesiąc 3 2 2022-06-09 14:14 Wpis edytowano Kocham Patryka ze Spadzistej 1 miesiąc 0 0 2022-06-09 09:41 Ja Mieszkam obok szkoły i przedszkola i uwielbiam jak coś się dzieje za oknem, czy jest to lekcją w-fu czy zabawy typu"dzien dziecka ".Dobrze się patrzy na szczęśliwe dzieciaki. 11 5 2022-06-09 09:50 po nocce to już tak fajnie nie jest 1 miesiąc 4 2 2022-06-09 10:14 Ponad 40 lat pracuję na zmiany. Mam do wszystkich mieć pretensje, źe źycie toczy się za ścianami mojego domu? Żlobki i przedszkola robią zazwyczaj raz w roku festyn- na codzienne imprezy ich nie stać 3 1 2022-06-09 16:17 Widocznie ich stać Zapraszamy na Przymorze w każdy ciepły dzień- od wiosny po jesień. A festyny także są i to by nie był problem. Ale festyn co poranek to już problem jest. 0 0 2022-06-09 16:15 Słuchaj Piggy Tu nie chodzi o dzieci bo to nie jest w ogóle problem. Tu chodzi o mega głośniki i krzyki przez mikrofon! To chyba jasno napisane, wystarczy zrozumieć czytając... 0 0 2022-06-09 09:46 Podejdz tam i zagadaj. Albo sie zbierzcie razem i zgloscie do sm. Prosze Nie dziekuj. 1 miesiąc 8 0 2022-06-09 09:54 Wyprowadz sie 7 6 2022-06-09 09:57 Skarga odrzucona. Jutro nowy subwoofer podłączamy 1 miesiąc 7 1 2022-06-09 10:19 A potem dzieciak znerwicowane od nadmiaru bodźców... 1 miesiąc 5 3 2022-06-09 10:22 Codziennie? 1 miesiąc 4 0 2022-06-09 10:33 boze człowieku idz do psychiatry 1 miesiąc 5 4 2022-06-09 16:19 Już byłem i psychiatra odesłał do żłobka bo to ich wina. Ręce opadają... 0 0 2022-06-09 10:47 Idź do pracy 1 miesiąc 5 2 Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.Hałas powoduje: rozdrażnienie, problemy z koncentracją, jest źródłem stresu (pobudza układ wydzielniczy do produkowania hormonów stresu). Może powodować zburzenia w produkcji hormonów, przez co pojawiają się problemy z układem krążenia – wzrost gęstości krwi i jej ciśnienia, wzrost poziomu cukru, co może zaburzać metabolizm.
Według części rodziców, do znęcania się słownego i psychicznego nad dziećmi przez dwie nauczycielki miało dochodzić w Przedszkolu nr 9, o czym zaalarmowana w piśmie została Rada Miejska w Lęborku. Rodzice domagają się odsunięcia nauczycielek od pracy z dziećmi aż do wyjaśnienia sprawy. Kontrolę przeprowadziło Kuratorium Oświaty w Gdańsku, ale na wyniki trzeba jeszcze poczekać. Rezygnację ze stanowiska złożyła dyrektor Ewa Hałas. 26 stycznia br. do Biura Rady Miejskiej w Lęborku wpłynęło pismo podpisane z imienia i nazwiska matki jednego z przedszkolaków, pod którym mieli podpisać się także rodzice innych dzieci z tej samej grupy. Matka chłopca twierdzi, że niepokojące sytuacje miały miejsce od października 2020 r., pisząc wprost o znęcaniu się słownym i psychicznym nad dziećmi przez dwie nauczycielki. Podaje nawet paragraf Kodeksu Karnego, pod który miałoby podlegać ich zachowanie. Wychowawca znęcał się nad dziećmi w przedszkolu w Gdyni?Matka chłopca twierdzi, że już pod koniec września zauważyła dużą niechęć u syna do chodzenia do przedszkola. Ze strony placówki otrzymała jednak zapewnienie, że wszystko jest w porządku, mimo że, jak twierdził chłopiec, nauczycielka przeklina, jak jego kolega, płacze i mówi brzydkie słowa przez telefon. Po przerwie świątecznej chłopiec miał chować się pod stołem, rzucać ubraniami i krzyczeć, że nie chce iść przedszkola, a zapytany o powody odpowiedzieć, że nie lubi nauczycielki, bo ta krzyczy, a jak jest niegrzeczny, to za karę musi siedzieć sam przy stoliku. Dziecko miało też mówić, że kiedy rozmawia przy jedzeniu, musi jeść na stojąco, panie przeklinają przy dzieciach, rozmawiają lub piszą na telefonach. Jak twierdzi autorka pisma, rozmawiała z rodzicami innych dzieci, którzy mieli potwierdzić te sytuacje i przywoływali też przypadki, ich zdaniem, niedopuszczalnych zachowań takich jak to, że nauczycielka ciągnie dziecko za rękę, kiedy jest niegrzeczne i nie chce samo usiąść przy stoliku. Mieli powiedzieć także o tym, że na angielskim dzieci nie mogą wychodzić do toalety. Autorka pisma wraz z innymi rodzicami nie wyraża zgody na takie traktowanie dzieci i takie metody wychowawcze, bo godzą w dobro dzieci, zaburzając poczucie wartości i zagrażając zdrowiu psychicznemu przedszkolaków. W piśmie do Rady Miejskiej rodzice żądają odsunięcia od pracy z dziećmi obu pań nauczycielek aż do czasu wyjaśnienia sprawy. Wnioskują też o spotkanie z nauczycielkami. Do pisma rodzice dołączyli listę 30 przykładów zachowań nauczycielek i Rady Miejskiej pismo zostało skierowane do Kuratorium Oświaty w Gdańsku, Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego w Lęborku, dyrektor Przedszkola nr 9 oraz Biura Rzecznika Praw i rzucała dzieckiem. Rodzice nagrali przedszkolankęW przedszkolu w Lęborku znęcano się nad dziećmi? KONTROLA Z KURATORIUM26 stycznia burmistrz Lęborka przekazał skargę matki przedszkolaka do Pomorskiego Kuratorium Oświaty i do dyrektor przedszkola. Do kuratorium pismo wpłynęło 29 stycznia. - Pomorski Kurator Oświaty, w celu pozyskania informacji zapewniających obiektywną i pełną ocenę na temat opisanych w piśmie zachowań nauczycielek (w szczególności w zakresie zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa emocjonalnego i fizycznego) zlecił przygotowanie i przeprowadzenie kontroli - poinformowała 1 lutego Beata Wolak, przedstawiciel Pomorskiego Kuratora Oświaty ds. kontaktu z mediami z Kuratorium Oświaty w słupskiej delegatury stawili się na kontrolę 9 lutego. Wcześniej dyrektor była na zwolnieniu lekarskim. - Jest to kompetencja organu nadzoru pedagogicznego. Burmistrz przekazał kontrolę nad tymi nauczycielami w związku z tym, co było napisane w piśmie, z tymi zarzutami podniesionymi przez rodziców do kuratorium oświaty - wyjaśnia Marian Kurzydło, sekretarz miasta Lęborka. Nauczycielki, których dotyczą zarzuty rodziców nie zostały odsunięte od pracy z dziećmi. - Procedura taka może zostać zastosowana przez dyrektora przedszkola, niemniej nie jest obligatoryjną. Jest taki zapis wynikający wprost z przepisów oświatowych, ale nie jest obligatoryjny. Gdyby sprawa była nader oczywista, to dyrektor powinien od razu takie środki przedsięwziąć, ale w tej sytuacji pani dyrektor takich środków nie zastosowała - odpowiada Marian Kurzydło, sekretarz miasta. W przedszkolu w Chojnicach bito dzieci? Matki oskarżają pracownice placówkiW przedszkolu w Lęborku znęcano się nad dziećmi? DYREKTOR SKŁADA REZYGNACJĘJeszcze przed wynikiem kontroli kuratorium Ewa Hałas złożyła rezygnację ze stanowiska dyrektora Przedszkola nr 9, którym kieruje od 2018 r. We wtorek, 9 lutego burmistrz ogłosił konkurs na to stanowisko. - Konkurs ogłosiliśmy z tego względu, że pani dyrektor chce zrezygnować z pracy i formalnie taki wniosek złożyła. Nie podała powodu. Prosi o rozwiązanie stosunku pracy na mocy porozumienia do końca lutego - informuje Marian Kurzydło, sekretarz miasta, który pytany o to, czy ta decyzja ma związek ze skargą rodziców odpowiada: Uważam, że udało się nam skontaktować z dyrektor Przedszkola nr 9. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na naszego maila, ani nie udało się nam skontaktować telefonicznie. Zwróciliśmy się o umożliwienie rozmowy z nauczycielkami, o których jest mowa w piśmie rodziców, ale nie udało nam się uzyskać do nich kontaktu. Rodzice, którzy napisali skargę, wstrzymali się od komentarza do czasu uzyskania wyjaśnień ze strony przedszkola i kuratorium. W przedszkolu w Lęborku znęcano się nad dziećmi? Tak twierdz... Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera